Zabytki Księstwa Sarmacji
Konkursy Ministerstwa Kultury

Zabytki klasy "0"
Klasztor Franciszkanów
Biblioteka Unisławowska
Katedra św. Jana
Cmentarzysko Grodziskie
Dom Fariona
Zamek Książąt Trzyczaszkowskich
Lochy Grodziskie
Kościół pw. św. Filipa
Kościółek Fenixa w Fer
Biblioteka Enderasjańska
Katedra św. Piotra
Kościół benedyktynów
Pałac Namiestnikowski

Kasztel Wielki

Zabytki klasy "I"
Kamienica Herstów
Stołb Stadnickich
Katedra św. Mikołaja
Cech Katowski
Pałac w Czekanach
Wieża obserwacyjna
Dolmen w pd. Sarmacji
Wieża Jakuba
Siedziba MDN
Stary Browar
Pomnik przyrody
Kapliczka Św. Medarda
Bezimienna kapliczka
Budynek Sądu
Statua
Zamek czterech pór roku
Magistrat w Fer
Bazylika św. Jakóba
Rada Osady
Dąb Benedyktyn
Latarnia morska w Margon
Kościół p.w. św. Jana Nepomucena
Katedra św. Krzysztofa
Park Książęcy

Zabytki klasy "II"
Pałac Rajców
Pałac Książęcy
Kamienica Złota
Kamienica Morska
Ogród Różany
Most na Narwi
Pałac Tykwickich
Kościółek św. Roberta
Zajazd Pod Jeleniem
Budynek OSP w Czekanach Zamek Rodziny Grimssonów
Budynek Sądu Najwyższego
Pałac Wojewodów
Pałac El-Presidente
Kościółek św. Marii M.
Budynek Banku
Mury obronne Srebrnego Rogu
Pałac w Ruhnhoffie
Pałac w Srebrnym Rogu
Siedziba Senatu
Pałac Namiestnikowski TEU
Fontanna w Srebrnym Rogu
Latarnia Morska w SR
Willa barona Horacego
Willa Jacka hrabiego Smykałki-Korzyckiego
Przystań w Margon
Dzwonnica w Margon
Kościół św. Franciszka
Trizo Towers
Stary Cmentarz
Pręgierz w Czarnolesie
Czarnolas Morvański
Barbakan

:: Ogród Różany
Nr inw. WDN021

Na północ od miasta, nie tak daleko by piechotą dojść było trudno, lecz na tyle jednak, że mieszczanie rzadko tam chodzą Park urody niezwykłej się znajduje. Jest tam od zawsze, a przynajmniej żadne źródła nie mówią o jego powstaniu.
Gdy wszedłem doń, choć chłodno już było bo zima za pasem zapach kwiatów aż dech mi zaparł. A cóż to były za kwiaty...
Róża... - kwiat królewski ponoć.
Kobietom często ofiarowany, bo tak jak one do krwi ranić potrafią, lecz rzecz to błaha...
Bo czym jest rana na ciele czy duszy, gdy piękno tak wielkie w ręku mieć można.
Że kwiat przekwita? I kobieta również. Choć młodość swą traci z czasem, chyba żaden mężczyzna gdy takowa dojrzeje, i świeżość tracić zacznie, od razu jej nie wyrzuca, a tylko ona sama za złe ma innym... Często młodszym... Swej jędrności, młodości, piękna... A nie powinna. Chyba że złą kobietą była, i teraz o pozycję swa się boi, bo przecie pierwsza miłość trwać najdłużej będzie, i pierwsze wrażenie prawdziwy wizerunek będzie zacierać.
Po wieki, tak jak mój zacierać będzie to, co dzisiaj ujrzałem, i bez względu na to, co z ogrodem onym się stanie.
A zobaczyłem wiele. Za ogrodzeniem, które pod przykryciem ogromu kwiatów ku ziemi się giąć zaczęło, ścieżki kamieniem łupanym wyłożone były. A każda z nich do miejsca przedziwnego prowadziła. To do altany przed słońcem zapewne osłaniającej, to do rzeźby jakowej, która uwagę przechodnia na wiele czasu poświęcić może tak pięknem swoim, jak i otoczeniem w które starannie dopasowaną była.
Lecz niczym to jest z pięknem kwiatów, które po całym parku woń swą roznoszą. Z pięknem róży...
Jest wiele jej odmian. Od dzikiej (często głogiem zwanej), przez tysiące na w półszlachetnych bo prawie dzikich, do tych przez wszystkich wielbionych, które to hodowcy przez wieki całe pod kloszem trzymali, by w końcu pięknem swym mogły wszystkich zadziwić.
Na początku zrozumieć nie mogłem, dlaczego to tak przecie delikatne rośliny w chłodzę takim zechciały kwitnąć, lecz szybko zrozumiałem. Woda, która pomiędzy ścieżkami płynęła, ciepłą była, bo gejzery liczne, choć przez kogoś dobrze ukryte, energią swoją strumyczki zasilały, i ciepło z wnętrza ziemi dla piękna kwiatów oddać zechciały, przez co te z wdzięczności przez cały rok kwitnąć mogły.

Incisve

Księstwo Sarmacji